Piramida transportowa

 //  Rozdział: Piesi na języku

Proporcje różnych rodzajów komunikacji w transporcie zrównoważonym można ukazać na wzór znanej wszystkim piramidy zdrowego żywienia. Podstawą obu jest… aktywność fizyczna.

Chyba każdy kojarzy obrazek piramidy żywieniowej ukazującej zdrowe proporcje codziennej diety: na dole są rośliny (tych mamy jeść najwięcej), na górze węglowodany i mięso (te lepiej jeść najrzadziej). W ostatnich latach (w Polsce w 2016 roku) dodano do niej na dole nowy poziom związaną z aktywnością fizyczną, jako podstawą każdej diety. Jest to wyraz bardziej holistycznego podejścia do zdrowia. Dlaczego aktywność fizyczna stanowi warunek zdrowego żywienia, choć nie wiąże się z jedzeniem? Ponieważ pełni kluczową rolę dla całej przemiany materii i mechanizmów zdrowotnych, których tylko częścią jest jedzenie. Więc, jeśli już jest tak, że to jednak jedzenie głównie zaprząta naszą uwagę, powinniśmy myśleć o nim w powiązaniu z ruchem fizycznym:

 

Tak samo interpretujemy piramidę transportową – na dole mamy ruch pieszy, wyżej rower, komunikację zbiorową oraz indywidualny transport samochodowy. Zatem dla funkcjonowania miasta jest korzystne, jeśli jak najczęściej poruszamy się pieszo lub rowerem, a samochodem jak najrzadziej:

Ciekawe, że dolne warstwy obu piramid pokrywają się. Czyli to co dobre dla naszego organizmu (ruch fizyczny) jest również dobre dla transportu miejskiego i vice versa. Oznacza to, że jeśli projektujemy miasto tak, aby jego struktura komunikacyjna sprzyjała załatwianiu spraw pieszo i rowerem, możemy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: pomagamy miastu i załatwiamy te 30-45 min codziennej aktywności fizycznej potrzebnej dla własnego zdrowia. Synergia.

Ta nowa, związana z ruchem fizycznym warstwa piramidy żywieniowej jest już dziś czymś oczywistym, ale wciąż niejednego zaskoczy jako uzupełnienie „starej” piramidy opisującej tylko zawartość stołu i lodówki. Przypomina ona, że odżywianie się nie jest jedynym elementem systemu funkcjonowania naszego ciała. Potrzebujemy ruchu tak samo jak pokarmu i musi być go nawet umownie „więcej” niż jedzenia. Aktywność fizyczna wymaga zaś odpowiednich przestrzeni do jej uprawiania. Na szczęście piktogramy nie sugerują, że trzeba w tym celu zakupić jakieś specjalne urządzenie lub usługę. Do aktywności fizycznej zupełnie wystarczą nam darmowe, ale właściwie urządzone przestrzenie publiczne i odpowiednie nawyki rozwijane dzięki tym przestrzeniom (tylko żeby projektanci nie uznali, że robią dobry uczynek „zmuszając” pieszych do chodzenia po schodach prowadzących do przejść podziemnych i kładek :-). Nie możemy być zdrowi bez otoczenia sprzyjającemu spędzaniu wolnego czasu na aktywności fizycznej (zamiast np. przed ekranem). Albo krócej: dobre przestrzenie publiczne sprzyjają zdrowemu żywieniu. Zaskakujące powiązanie.

Jednak i do piramidy transportowej wkradła się poprawność polityczna. Niektóre jej wersje są odwrócone, aby nie sugerować, że najwyższa pozycja auta oznacza jego „królowanie”:

 

My jednak skłaniamy się do wersji klasycznej, ugruntowanej wizualnie przez piramidę żywieniową. Jeśli jej układ nie spowodował, że uznaliśmy kotleta za króla, to nie grozi nam to w przypadku samochodu. Chociaż… można mieć wątpliwości.

 

Marcin Skrzypek

Żródła: